Sekretne życie Chanel No. 5

Słyszałam o biografii gwiazd, miliarderów, artystów a nawet świętych

.Jednak nigdy nie spodziewałabym sie, że można napisać biografię perfum. Przecież perfumy to rzecz ! Przecież one nie żyją, a biografie to czyjeś życie. Niemożliwe? A jednak 😀 Ostatnio wpadła mi w ręce książka o tytule : „Sekretne życie Chanel No. 5” Tilar J. Mazzeo. Autorka z tego co zdążyłam już wyczytać znana jest z „biografii rzeczy”. Opisała między innymi historię paryskiego hotelu Ritz oraz słynnego szampana Veuve Clicquot. To ciekawe, bo samych biografii Coco Chanel namnożyło się już jak mrówek . Oczywiście,zawsze wspomina sie w nich o słynnych perfumach No.5, ponieważ tak na dobrą sprawę to one sprawiły, że ta wielka wizjonerka mody stała się jedną z najbogatszych kobiet na świecie tamtych lat. Jednak wątek tego luksusowego zapachu we wszystkich życiorysach Coco Chanel jest traktowany nieco po macoszemu. A książka Tilar J. Mazzeo to biografia perfum z wątkami życia słynnej projektantki . Książkę czyta się bardzo lekko. Fani marki oraz Ci, którzy interesują się modą, a nawet marketingiem powinni ją przeczytać.  I jak już głosi podtytuł:  „pierwsza biografia najsłynniejszych perfum świata” . Tak, najsłynniejszych, ponieważ zapach ten sprzedaje się co 30 sekund i na najwyższych pozycjach utrzymuje się już prawie 100 lat! 😀

Słynna piątka

Dlaczego ten zapach jest numer 5? Czy to dlatego, że były one piętem, a wcześniej powstały cztery poprzedniki? Otóż nie! 😀 Aby zrozumieć te cudowne perfumy to myślę, że trzeba troszkę poznać samą Gabrielle Chanel. Bo to nie jest tylko zapach, w nim kryje się prawie cała historia tej kobiety.  Zabawne jest to , że mimo iż od zawsze uważane były za najbardziej luksusowe perfumy to kryje się po części za tym zapachem sierociniec . Gdy ojciec zostawił młodziutką Gabrielle w sierocińcu w Aubazine to została tam nauczona mocnej dyscypliny, a przechadzając się korytarzami wszędzie widoczna była  piątka. Gabrielle wierzyła w magię i moc tej cyfry mającej symbolizować złotą proporcję Pitagorasa, pięcioramienną gwiazdę i ludzką postać . Coco uwierzyła w potęgę tej liczby i stałą się jej osobistym talizmanem. Gdy Ernex Beaux, perfumiarz, który miał stworzyć dla niej perfumy, przedstawił jej 10 próbek. Wybrałą tę z numerem 5. Zaskakujące jest również to, że akurat w tych perfumach przez przypadek została wylana dość spora ilość aldehydów i dzięki temu uchodzą one za pierwsze perfumy z tak ogromną ilością aldehydów. Chanel No. 5 pachną niczym mydło, środki czyszczące. To również Coco przypominało o sierocińcu w Aubazine, o umytych ciałach szarym mydłem, o unoszącym się zapachu czystej pościeli. Właśnie tam otaczała się czystością i tam pokochała minimalizm. I akurat to jest jeden z najczęściej zarzucanych krytyk wobec Chanel No.5  : „dla mnie pachną jak mydło” . W książce właśnie mamy też takie mini kompedium wiedzy na temat przemysłu perfumeryjnego.

 

 

Co wspólnego ma zapach potu, czystej pościeli oraz rozgrznych ciał z Chanel No. 5 ?

Ciekawostką jaką dowiedziałam się podczas czytania tej książki, było przydzielenie zapachów ze względu na klasy społeczne. Kobiety lekkich obyczajów pachniały piżmem, natomiast arystokratki kwiatami. Projektantce nie podobał się ani ten ani ten zapach. Uważała, że kobieta nie może pachnieć jak kwiat. Chciała połączyć czystość, kobiecy seksapil, wdzięk oraz siłę.  Ernest Beaux sprostał jej oczekiwaniom szczególnie poprzez połączenie kuszącego piżma oraz jaśminu .

 

Świetny marketing, czy jego brak?

Chanel No.5 to ikona, zapach kultowy i jeden z najsłynniejszych produktów wszech czasów. Sprzedają się co 30 sekund. Co w nich jest więc takiego wyjątkowego skoro już około 100 lat są najpopularniejszymi perfumami na świecie. Do rozpoznania ich buteleczki nie potrzebny jest znawca perfum. Dlaczego w czasach II wojny światowej one zyskały na popularności ? Dlaczego kochali je naziści a po wojnie specjalnie do Paryża przyjeżdżali po nie Anglicy? Jaki był sekret tak dobrej sprzedaży, skoro jest tak wiele osób którzy mówią iż zapach jest koszmarny? Oczywiście, aby się dokładnie tego dowiedzieć  i aby Wam aż tak bardzo nie spojlerować, to były pierwsze perfumy sygnowane nazwiskiem projektanta. A Coco Chanel była już bardzo popularną wizjonerką mody. Lecz dlaczego sława tych perfum była aż tak mocna? Wiadome jest to, że marketing tamtego okresu był raczkujący i ja oglądając reklamy tamtych czasów mam wrażenie, że raczej mnie odstraszają niż zachęcają. Jak dowiedziałam się w książce kampanii marketingowej na początku nie było lecz drobne triczki Coco Chanel i bardziej był to marketing szeptany.

 

 

Od Marilyn Monroe przez Andy’ego Warhola po Audrey Tautou

Marilyn Monroe zrobiła chyba najlepszą, darmową reklamę dla tych perfum, gdy w jednym z wywiadów powiedziała, że do łóżka zakłada jedynie Chanel No.5.
Andy Warhol, popularny artysta tamtych lat uwiecznił zapach w jednej ze swoich prac jako ikonę.

            

 

 

Mogłabym opisywać jeszcze tą książkę godzinami, jednak uwierzcie mi, że mimo iż zdradziłam Wam troszkę z tej biografii to jedynie kropla w całym oceanie.

Co wspólnego miała utracona miłość Coco z perfumami?
Co wspólnego miała carska Rosja?
Dlaczego krążą legendy, że receptura Chanel została ukradziona ?
Dlaczego Coco sabatowała po paru latach swoje własne dzieło i chciała je zniszczyć?
Dlaczego zapach ten wywołał takie zgorszenie i ekscytacje?
Dlaczego Coco oddała prawo do swoich perfum zostawiając sobie jedynie 20 procent udziałów?
Kogo zdradziła w tym biznesie ?
Jakie były karykatury perfum i dlaczego one przyczyniły się do jeszcze większej popularności?
Ile było wersji i numerków Chanel No. i czemu tylko Chanel No.5 przetrwały z taką popularnością?
Czemu wielki kryzys nie dotkął Chanel No.5, a wręcz przyczynił się do wzrostu sprzedaży?
Jak Coco walczyła o odzyskanie swoich perfum?

Odpowiedzcie sobie sami na te pytania czytając książkę;)

P.S. Mi osobiście sam zapach tak nieszczególnie  przypada do gustu. Jednak chciałam przeczytać tą książkę, bo jak wiadomo perfumy te są ikoną, mają niesłychanie wielką otoczkę takiej tajemniczości i legendarności, którą chciałam zagłębić.  Bardzo polecam 😉

 

27 comments
  1. Lubię ten zapach właśnie za taką „mydlaną” nutę, jak dla mnie jest ciepły i przytulny 🙂 Książkę zareklamowałaś tak, że muszę zapisać tytuł 🙂

    1. Bardzo się cieszę i z całego serca polecam książeczkę 😊

  2. Świetny wpis! Wciągnęła mnie Twoja notka, bo bardzo ciekawie napisałaś o tej książce. Choć nie przeczytam jej na pewno w najbliższym czasie, ponieważ wiele innych stoi w kolejce (między innymi „Modoterapia” – słyszałaś o niej?), to z pewnością zapamiętam Twoją rekomendację! Pozdrawiam i życzę powodzenia w blogowaniu!

    1. Bardzo mi miło i dziękuje za te słowa 😉 oczywiście, że słyszałam, a nawet czytałam 🤗🤗 Również pozdrawiam ! 😊

  3. Choć nie przemawia do mnie ten zapach, to recenzja jest świetna, więc na pewno sięgnę po tę pozycję!

  4. Przyznam, że zastanawiam się, czy one faktycznie tak dobrze się sprzedają czy to tylko marketing 🙂 Kojarzą mi się z elegancką starszą panią. Taką o laseczce, w chanelce, z pieskiem. Tak sobie wyobrażam “twarz” tych perfum 🙂

    1. Podobno faktycznie dobrze się spdzedają, bo w sumie utrzymują się przez tyle lat i kampanie marketingowe faktycznie są nieziemskie na wysokim poziomie. Jednak sam zapach rownież kojarzy mi sis trochę ze starszą panią i fajnie ją opisałaś 😂

  5. świetnie napisane, nie lubię tego zapachu, ale jego fenomen uważam za jeden z największych osiągnięć ludzkości 🙂

    1. Dokładnie. Same perfumy dla mnie rownież nie są za piękne, ale ten fenomen jest niezwykły 😀

  6. I zachęciłaś mnie do sięgnięcia po książkę. 🙂

  7. Nie lubię zapachu Chanel no 5, ale nie sposób się nie zgodzić, że perfumy te są ikoną. Prawdę mówiąc, nie miałam pojęcia o tym, że takie historie kryja się za tą małą butelwczką, oraz że ktoś o tym książkę zechciał napisać. I choć myślałam, że to dziwny pomysł, brzmi naprawdę interesująco.

    1. Ja rowniez bylam bardzo tym zaskoczona i ksiazka dla mnie byla niezwykle interesujaca 😊

  8. Ciekawa historia, nie zdawałem sobie sprawy, że aż tyle czynników wpłynęło na stworzenia Channel no.5 🙂

    1. Dokladnie, ja rowniez nie bylam tego swiadoma ☺

  9. Zawsze zastanawiało mnie co takiego mają w sobie te perfumy że tyle ludzie je chce posiadać. „Pachną mydłem, środkami czystości” raczej nie brzmi zbyt kusząco 😂 nie wiem czy sie cieszyć czy smucić że wszelkiego rodzaju perfumy mnie duszą więc nie dane mi poznac tego zapachu 😂 a książka o perfumach, cóż to nie moja bajka chociaż czytając Twój opis może być naprawdę ciekawa 😊

  10. Dużo ciekawostek i ciekawe zdjęcia 🙂 Co do zapachu, chyba nie są moje ulubione, ale to fakt, że marka jest kultowa 🙂 Ciekawy filmik na YT o Chanel No. 5 zrobiła Radzka 🙂

    1. o dzięki, koniecznie muszę obejrzeć 😀 Aż dziwne, że nie widziałam, bo jej filmiki oglądam regularnie 😀

  11. Uwielbiam tego rodzaju książki, ale za samym zapachem nie przepadam 😉

  12. To uczucie gdy rzeczy mają swoją biografię, a Ciebie nawet Google nie wyszukuje. W sumie to nie są jakieś tam perfumy z bazaru tylko Chanel

    1. hah, masz rację 😀 No niby te perfumy też mają swoje lata, bo prawie 100 😀

  13. Biografia perfum? Niesamowita sprawa 🙂 Musze koniecznie zajrzeć!

  14. Łał! Nie wiedziałam, że istnieje książka o perfumach 😀 Nie jestem fanką Ch 5, ale trzeba przyznać, że to klasyka elegancji.

    1. Ja również nie jestem, ale także doceniam ich taką ponadczasowość 🙂

  15. Ja natomiast należę do miejszości i jakoś nie przepadam za mocnymi perfumami. Mam kilka swoich ulubionych flakonikow, ktorych nie zmieniam od lat.
    Zapachy mocno kojarzą mi się z rzeczami, osobami i miejscami natomiast.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *