Procenty łatwo mogą uderzyć do głowy % || Wyprzedaże, czyli na co uważać

Wyprzedaże, czyli to co kochamy najbardziej. Wraz z nowym rokiem pojawiło się mnóstwo obniżek i kuszących ofert. Ale czy aby na pewno…? Czy zawsze tak wspaniałe bilbordy, czerwone etykiety oraz % są dla nas korzystne? Czy może to jedynie chwyt, na który łatwo się nabieramy? Dziś przedstawię Wam parę rad, które pomogą Wam przy tym wyprzedażowym szaleństwie. Bo przecież… procenty tak łatwo uderzają do głowy 🙂

Czym są wyprzedaże?

Niestety nie jest to w żaden sposób wyraz wdzięczności czy miłości sklepów do klientów. Sezon się kończy, a produkty zalegają w magazynie. Za magazyn trzeba płacić. Zaraz wchodzi nowa kolekcja. Trzeba zrobić miejsce, więc organizowane są wyprzedaże. Markom bardziej opłaca się zrobić nawet 70% obniżkę zamiast płacić za dodatkowe miejsce w magazynie.

Jednak mimo tego, że trzeba pozbyć się tego towaru to wielu tzw. „przedsiębiorców”  wymyśliło parę chwytów, aby jeszcze bardziej  (nie oszukujmy się) naciągnąć klienta.

 sale , wyprzedaż grafika

 

Chwyty marketingowców:

 

  1. WYPRZEDAŻ, KTÓRA NIE JEST WYPRZEDAŻĄ

    To chyba jeden z najczęstszych kłamstw sklepów w okresie, gdy królują wyprzedaże. Przypuszczam, że nie raz już się na to natknęliście. Sprzedawcy bardzo często proponują zawyżone ceny dotychczasowe i proponują tę samą rzecz w takiej samej cenie „promocyjnej” jak była poprzednio. Przykładowo mamy sukienkę, a na metce stara cena to: 300zł przekreślona na nową 200zł. Jednak owa sukienka dwa tygodnie wcześniej również kosztowała 200zł, a na rzecz zbliżającej się  wyprzedaży została podniesiona, aby za chwilę móc ją ponownie  „obniżyć” do tej samej ceny. Na to należy mocno uważać !

  2. DATA WAŻNOŚCI ZAKLEJONA CENĄ Z OBNIŻKĄ

    Często jest tak, że przykładowo na kosmetykach data ważności jest tak krótka, że sprzedawcy zaklejają ją metką z obnizką.

  3. INNA CENA PRZY PRODUKCIE, A INNA PRZY KASIE

    Przy produkcie znajduje się obniżona cena, a gdy podchodzimy do kasy okazuje się, że cena ta jest wyższa. Często ludziom jest głupio już wtedy zrezygnować. Pamiętajcie, że cena na półce przy produkcie lub metce jest obowiązująca, co za tym idzie macie prawo kupić produkt w tej właśnie cenie. Chyba, że okazuje się cena niższa przy kasie- myślę, że akurat w takim wypadku nie ma sensu się kłócić, a raczej cieszyć 🙂

  4. UWAŻAJ NA GRATISY

    Często jesteśmy kuszeni dodatkowymi gratisami, np. : kup garnitur, a krawat i poszetkę dostaniesz w prezencie. Niestety, ale nie zawsze są to najlepszej jakości rzeczy i często okazuje się, że jest to w ogóle nieopłacalne. Zanim kupisz- zastanów się czy jest to warte swojej ceny i właśnie nie jesteś naciągany.

  5. TANIEJ I MNIEJ

    To kolejny bardzo dobrze znany przypadek. I tutaj ponownie posłużę się przykładem kosmetyków. Stoi sobie na półce krem X i podczas okresu wyprzedaży nagle ten krem X jest reklamowany: „Niższa cena”. Jednak jak się okazuje samego kremu również jest mniej, ale o tym już nie wspomniano. Kupujemy krem X w tej samej cenie.

  6. CHWYTLIWE BILBORDY, WYWIESZKI CZY ULOTKI

    *Ostatnie dni promocji– może być tak, że te ostatnie dni będą trwały jeszcze miesiąc
    *Wyprzedaż na cały asortyment- dokładnie się przypatrz, czy nie ma tam, aby małego druczki. Zazwyczaj jest tak, że wchodzisz do sklepu i okazuje się, że ten cały asortyment to tylko spodnie lub jakaś część kolekcji.

wyprzedaż grafika

 

JAKIE MASZ PRAWA JAKO KONSUMENT?

Często nie pamiętamy o swoich prawach i dajemy się oszukać albo naciągnąć. Poniżej wypuntuję jakie mamy prawa jako kupujący i czego możemy się domagać.

  1. Jeśli kupiłeś wadliwy produkt masz prawo do reklamacji– w przypadku ubrań w większości producent odpowiada do dwóch lat gwarancji. Jednak nigdy nie możesz zapomnieć o paragonach, ponieważ jest to potwierdzenie Twojego zakupu.
  2. Wewnętrzne regulaminy marek, które bardziej dbają o swojego klienta pozwalają zwrócić towar w ciągu określonej liczby dni (najczęściej 7 lub 14) tylko i wyłącznie dlatego, że przestał się podobać. Warunkiem jest nieużywanie produktu oraz zachowana metka i jak  wcześniej wspomniałam paragon.
  3. Masz prawo do bezpłatnej pomocy, gdy sklep odrzucił Twoją reklamację. W przypadku Twojego niezadowolenia możesz skorzystać z porady czy  pomocy w dochodzeniu swoich praw przez miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów, Inspekcję Handlową oraz możesz zadzwonić na infolinię pod numer 0 800 007 707, a także wysłać maila z pytaniem na adres: porady@dlakonsumentów.pl.  Adres ten obsługuje Stowarzyszenie Konsumentów Polskich.
  4. Jeśli zauważasz nieprawidłowości w organizowanych promocjach śmiało możesz zgłosić to do Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej. 

 

Jak widzicie, mamy mnóstwo praw, a zapewne poprzez niekorzystanie z nich dajemy przyzwolenie na szerzenie się manipulacji sprzedażowych i oszustw. Gdybyśmy to częściej zgłaszali to Ci pseudo przedsiębiorcy baliby się konsekwencji i ostatecznie może marketing ten byłby bardziej uczciwy 🙂

Często powatrzam- bądźmy świadomymi konsumentami. 🙂

Na sam koniec przedstawię Wam jeszcze parę moich rad, dzięki którym możesz zaoszczędzić czas (nie latać i zwracać rzeczy do sklepów), pieniądze oraz miejsce w szafie.

CO ROBIĆ BY NIE DAĆ SIĘ PROCENTOM ?

  1. Zastanów się czy ta rzecz jest Ci faktycznie potrzebna czy to tylko okazja skłania Cię do zakupu.
  2. Bądź wybrednym klientem- zanim kupisz jakiś ciuch zastanów się czy on będzie pasował do reszty Twojej szafy, czy widzisz już jakąś ciekawą stylizację z nim, czy rozmiar jest odpowiedni.
  3. Zrezygnuj z rzeczy mocno sezonowych. Wyprzedaże to zazwyczaj czas gdy kończy się jeden sezon, a zaczyna drugi. Niektóre rzeczy mogą być już niemodne w następnym sezonie i będziemy czuć się niekomfortowo. W czasie wyprzedaży postaw na klasykę

wyprzedaż grafika

 

To już chyba wszystkie moje rady dotyczące wyprzedaży.

%Miłego procentowego szaleństwa i pamiętajcie o umiarze, bo jak już pisałam procenty łatwo mogą uderzyć do głowy 🙂 %

 

Przeczytaj również:
Jak rozsądnie kupować buty zimowe 

19 comments
  1. Wyprzedaże, to często naciąganie, ale nie zawsze 🙂 Ja już się nauczyłam, że mam jedną upatrzoną rzecz i czekam na jej przecenę 🙂

    1. Tak chyba najlepiej robić 🙂

      1. Czasem się dam wrobić, szczególnie, jeżeli mi się coś spodoba, ale to jednostkowa sprawa 🙂

  2. Na szczęście jestem odporna na promocje i znam marketingowe chwyty, co mi niewątpliwie pomaga. Odpowiadam sobie na dwa pytania: czy naprawdę potrzebuję danej rzeczy i czy cena jest dla mnie akceptowalna.

  3. Lubię wyprzedaże i zazwyczaj mnie kuszą, ale staram się być ostrożna 🙂 Dawniej często chodziłyśmy z przyjaciółką po sklepach odzieżowych i mówiłyśmy, że o, tu jest takie ładne słowo na „W” 🙂

    1. Haha słowo na „w” – świetne !😃

  4. Czytajac tytuł myslałam, że będzie o alkoholu 😀
    Ja na promocje nie patrzę, kupuje wtedy kiedy dana rzecz jest mi potrzebna 🙂

    1. Hah na niektórych te procenty wyprzedażowe działają podobnie jak alkoholowe 😁

  5. Świetny artykuł , aż go sobie zapiszę, chociaż rzadko korzystam z wyprzedaży,
    ale warto wiedzieć tak na wszelki wypadek…

    1. Cieszę się, że przypadł do gustu 🙂

      1. Przemówił do kieszeni , bo jest bardzo dobrze napisany 🙂
        Czasami człowiek nie zdjae sobie sprawy jak jest manipulowany…

  6. Ja w sumie nigdy nie szaleje na wyprzedażach.. Pracuje w sklepie odzieżowym, ale u nas jakoś nie zauważyłam nieuczciwych praktyk… w końcu bym o tym wiedziała, chyba 😀 Ale zdarzyło mi się kupić gdzieś bluzkę, której cena po przecenie była wyższa niż przed… te zaklejone metki na metce.. 😀

    1. Bardzo dobrze, że pracujesz w uczciwym sklepie 🙂
      Dokładnie- niektórzy stosują okropne praktyki sprzedażowe ! 😡

  7. Moim sposobem na wyprzedaże jest zrobienie listy rzeczy, z których zrobię kilka kompletów. Przykładowo: koniakowe brogsy, szare chinosy, granatowa tweedowa marynarka + koszula i krawat pasujące do zestawu. Robię takich zestawów kilka, wyraźnie rozpisanych i szukam wyłącznie rzeczy, które będą mi do nich pasować. Swego czasu kupowałem te ubrania, które podobały mi się w sklepie. Po czasie okazywało się, że zupełnie nie pasują do innych, dublują się lub są niepotrzebne. Teraz kupuję mniej, ale lepsze jakości i, co najważniejsze, ze wszystkich rzeczy korzystam 🙂 A w ogóle to polecam second handy, dziś dorwałem doskonałą wełnianą marynarkę za 15 złotych. Cena podobnej w sklepie to minimum 300 zł 🙂

    1. Świetny pomysł na wyprzedaże . 🙂a co do second handów to faktycznie można tam dorwać niezłe perełki za świetną cenę 🙂

  8. Na wyprzedaż, która nie jest wyprzedażą, zwracam uwagę praktycznie zawsze 😀 To się dla mnie już z czasem po prostu zaczęło rzucać w oczy. Za to nigdy nie pomyślałam o zaklejaniu daty ważności ceną „wyprzedażową”, ale na szczęście jeszcze nie spotkałam się z czymś przeterminowanym, czy tuż przed końcem, uf 😀

    1. To uważaj, bo to jest coraz częstsze szczególnie np. W Tesco to się zdarza 🙂

  9. Bardzo ciekawy post 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *