Inglot historia

Kosmetyczne imperium z Polski: Wojciech Inglot, Jenifer Lopez || Historia marki

Ostatnio media obiegła wiadomość, że nasza duma narodowa, czyli marka INGLOT nawiązała współpracę z Jennifer Lopez, która ma stworzyć linię kosmetyków. Odzwierciedla wizję siły kobiecości. Piosenkarka miała wpływ praktycznie w każdym aspekcie od wyboru kolorów po wybór produktów, wygląd opakowań kampanię marketingową oraz nazwy produktów, które są inspirowane jej karierą, np.: „Boogie Down Bronze” oraz „Livin’ The Highlight”. Kolekcja Jennifer Lopez dla Inglot składa sie z 70 produktów. Znalazły się tam oczywiście pomadki, pudry, cienie do powiek. Bogata gama kolorystyczna produktów pozwala uzyskać charakterystyczny dla Jennifer Lopez dzienny look oraz ten wieczorowy z mocnym smoky eye.

Przyjemnie jest obserwować jak polskie marki rozwijają się. Ostatnio pisałam dość podobny post o Max Factor (sprawdź tutaj ). Dziś też coś z kategorii beauty: Inglot historia .

Wojciech Inglot – student chemii | historia

Wojciech Inglot studiował chemię na Uniwersytecie Jagiellońskim w czasach PRL-u. Dzięki temu miał okazję wyjeżdżać za granicę i obserwować funkcjonowanie różnych firm.
Wraz z siostrą, która też była z wykształcenia chemiczką wynajęli piętro od pewnej rodziny i tam rozpoczęła się produkcja. Początkowo była to produkcja płynów do czyszczenia głowic magnetofowonowych. Zarobione pieniądze przeznaczył na rozwój w branży kosmetycznej. Dzięki niemu w czasach PRL-u został wprowadzony pierwszy konkurencyjny dla dezodoranta w sztyfcie FA dostępnego jedynie w Pewexie, dezodorant w sztyfcie VIP.
I tak w 1983 roku powstała firma Inglot

W czasach PRL praktycznie wszystkie plskie marki produkujące kosmetyki stawiały raczej na kremy. Wojciech Inglot zdecydował się postawić na kosmetyki kolorowe, które były niszą na polskim rynku.

Inglot historia

 

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

W 1985 roku Wojciech Inglot mocno zaryzykował- postawił wszystko na jedną kartę. Wybrał się na nowojorski Kongres Chemików i Kosmetyków. Zameldował się w niezwykle luksusowym hotelu Waldrof Astoria. Co ciekawe- jedna dobra w tymże hotelu kosztowała go równowartość półrocznej wypłaty, więc wyobraźcie sobie ile ryzykował. Ale, miał swój plan. Dla większości tych ludzi był on tylko nieznanym przedsiębiorcą z Polski. Nie wydawał się być konkurencją, dlatego też dowiedział się znacznie więcej niż można by było przypuszczać. Poznał tajniki amerykańskich laboratoriów kosmetycznych, skąd brać surowce, w co inwestować i jakie są bieżące trendy na rynku kosmetologii.

Inglot historia
Inglot- rodzinna firma

Marka Inglot była od zawsze rodzinną firmą. Początkowo założył go z siostrą, później dołączyli inni członkowie rodziny. Po jego śmierci w 2013r. firmę przejął jego brat Zbigniew. W firmie tej najważniejsze jest przede wszystkim zaufanie, a więc awansują ludzie godni zaufania, którzy są w firmie od lat.

„Dobrze wyeksponowany produkt eksponuje się sam” – Wojciech Inglot

Marka Inglot początkowo wydawała naprawdę mało na reklamę. Mieli zupełnie inny sposób na marketing, czyli:

  • darmowe testowanie produktów- makijaż w miejscu sprzedaży
  • drobne prezenty, np.: pilniczki czy aplikatory do cieni
  • świetna obsługa klienta, która była na poziomie tych topowych marek
  • profesjonalne opakowanie
  • charakterystyczny wystrój lokali i punktów sprzedażowych, tzw. „wysp”

Wykorzystują w pełni tzw. MARKETING HANDLOWY, czyli wszystko co kręci się wokół sprzedaży.

Najlepszą jednak reklamą są zadowoleni klienci. Dzięki temu, że nie inwestowli aż tak w marketing mogli obniżyć ceny produktów.

Był jednak jeden mały wyjątek:

Na Times Square, gdzie Inglot otworzył swój sklep zawisł ogromny, elektroniczny bilboard o powierzchni boiska do siatkówki. Kosztował 1,5 mln. dolarów. Wojciech Inglot chciał aby była to forma wynagrodzenia jego ciężkiej pracy. Niestety przed wielkim otwarciem niespodziewanie zmarł w wieku niespełna 58 lat na wylew. Cała reklama zawisła w dniu jego 58 urodzin.

Inglot historia

Show biznes pokochał Inglot

Marka Inglot zajmuje 21. pozycję w rankingu najlepszych firm kosmetycznych świata. Napisali o marce m.in.: „Elle” , „Vogue” , „Financial Times” , „The New York Times”.
Wojciech Inglot markę założył w Przemyślu i do tej pory aż 95% jest produkowane własnie w tym mieście. Wyjątek stanowią kredki do oczu, które zamawiane są w Norymberdze, która słynie z ich produkcji od XVIIIw,
Są liderem na rynku w Malezji, Azejrbejdżanie oraz Orlandii.
Obecni w ponad 70. krajach, w tym nawet w tych najbardziej egzotycznych takich jak: Nepal, Brazylia, Indie, Liban, Meksyk, Rpa czy Argentyna. Najlepiej rozwijają się na Bliskim Wschodzie, bo tam otwiera się średnio jeden sklep w miesiącu. Z samego eksportu czerpią około 40% zysków.

W 2001roku Wojciech Inglot stwierdził, że wycofują się z galerii handlowych, ponieważ miał aspiracje na więcej. Zbyt mało miejsca zbyt dużo produktów, ogromna paleta cieni- w sprzedaży mają aż ponad 2000 odcieni i stale wprowadzają nowe. Żadna firma nie ma takiej gamy kolorystycznej. Powstała pierwsza tzw. „wyspa” z kosmetykami Inglot

W 2002 roku panował trudny okres na rynku kosmetyków kolorowych, obroty spadły o 7%, potraciły na tym światowe marki takie jak L’Oreal , Astor, Revlon. Jednak przeciwnie było w przypadku Inglot, bo zwiększyli oni swoją sprzedaż i otworzyli pierwszy salon firmowy.

2006 rok to początek ekspansji na świat. Pierwszy sklep pojawił się w Montrealu, jakieś 3 miesiące później na Malcie. Tam sklep ten dostrzegli inwestorzy z Kanady i dalej już poleciało wręcz lawinowo.
Obecnie mają swoje punkty w największych sieciach handlowych m.in.: na Times Square, na Broadway w Nowym Jorku oraz Caesars Palace w Las Vegas.

Starają się raczej nie współpracować z drogeriami oraz innymi sieciami, ale wyjątkiem jest Douglas, z którym weszli we współpracę.

Inglot za granicą pozycjonuje się jako marka specjalistyczna i ceny są trzy razy większe niż w Polsce. Jednak za szeroką gamę kolorystyczną pokochali ich wizażyści i gwiazdy i celebryci z całego świata. Ich kosmetyki wykorzystuje przykładowo: Annie Adams, która jest wizażystką rodziny królewskiej oraz Madonny. Makijaże z wykorzystaniem kosmetyków Inglot nosiły m.in.: modelki na Fashion weekach, gwiazdy broadwayowskich teatrów, siostry Kardashian.
Anja Rubik sygnowała swoim nazwiskiem pierwszą wodę perfumowaną „Original”.
Patronował takim musicalon jak Mamma Mia, Król Lew czy na trasie koncertowej Britney Spears „Famme Fatale”

Inglot historia
Kraje muzułmańskie również pokochały Inglot

Pierwszy kolorowy kosmetyk marki Inglot to lakier O2M, który stał się hitem wśród muzułmanek. Dlaczego? Otóż Wojciech Inglot wykupił od Japończyków technologię, która przepuszcza w lakierze więcej tlenu i pary wodnej niż zwykłe lakiery.  Koran nakazuje przed każdą modlitwą kobietom obmyć dłonie. Zmywanie lakieru za każdym razem było uciążliwe. Lakiery O2M zyskały status halal, czyli czysty. Nic więc dziwnego, że stały się hitem.

Inglot historia

A Wy jak oceniacie naszą polską markę?

12 comments
  1. Mimo, że nie moje obszary zainteresowania, to artykuł przeczytałem z prawdziwym „zainteresowaniem!” 🙂 A to, że komuś się udało niż nie udało, jeszcze zwiększyło tę przyjemność 🙂

    1. Cieszę się ogromnie 😃

  2. Lubi,ę Jennifer Lopez to i mark będzie mi się podobała bardziej 🙂

    1. Tez ja lubię właśnie 😃

  3. Kiedyś chętnie sięgałam po lakiery do paznokci Inglot, później poznałam hybrydę i ich czas minął, mają bardzo trwałe cienie, to marka sama w sobie;)

    1. Tez je kiedyś uwielbiałam 😃

  4. Niestety nie znam marki, nawet o niej nie słyszałam. Szkoda tylko człowieka, że zmarł tak wcześnie.
    Pozdrawiam

  5. Mało kosmetyczna jestem ale lubię tą markę 🙂

    1. Ja uwielbiam historie takich ludzi i w końcu duma Polski

  6. To prawda, marka sama w sobie (sposób reklamy, dobry produkt i ciekawa historia) potrafią przyciągnąć potencjalnych klientów (klientki).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *