chanel ss18 haute couture

Chanel ss18 haute couture ||+parę słów ode mnie

Haute couture , czyli najwyższy poziom krawiectwa,

najbardziej luksusowy, szycie pod konkretnego klienta na jego miarę. Aby móc tworzyć kolekcje haute couture należy spełnić pewne wymagania ( i to zdecydowanie nie małe- ale o tym innym razem). Niedawno rozpoczął się nowy rok i mieliśmy okazję podziwiać pokazy haute couture. Rozumiem, że moda ta nie jest dla większości z nas dostępna. To niezwykle luksusowe ubrania, a nawet pokusiłabym się śmiało o stwierdzenie – niedostępne dla „zwykłego” śmiertelnika.

Martwi mnie jednak fakt, że wiele osób nie rozumie w ogóle mody (nie tylko haute couture). Drażni mnie, gdy ktoś mi mówi: „Ja to w ogóle nie rozumiem tej mody, przecież w tym się nie da wyjść na ulicę”. W takich momentach myślę sobie: ” A zastanawiałeś się człowieku w ogóle przez chwilę nad tym czy tylko zerknąłeś i oceniłeś?”. Mam wrażenie, że ludziom trudno wyjść z pewnych ram i otworzyć się na nowe „doznania”. Zamiast oceniać „Boże jak on/ona wygląda? Że też się nie wstydzi…” Pomyśl „wow, ale super jest ten człowiek, taki odważny, nie boi się być sobą. Ekstra” .
Zastanówmy się- czy nasz świat byłby piękny bez inności, bez oryginalności? Czy piękne byłoby to, gdyby każdy kwiat był taki sam, każde drzewo było takie samo, każdy blok czy nawet owoc byłby taki sam? Uwielbiam i podziwiam ludzi, którzy wyglądają inaczej, wyróżniają się. Widzę od razu, że taki człowiek może wiele, bo już uczynił ogromny krok wyglądając inaczej niż wszyscy. Dziękuję Wam cudowni ludzie, że jesteście. Tak wiele jest teraz hejtów, dlaczego nie potrafimy zająć się swoim życiem i wsłuchać się w siebie? Ile razy myślałeś/myślałaś: ” Boże co ludzie powiedzą?”. Nie wiem ile razy już w swoim życiu słyszałam: „gdyby moja dziewczyna ubrała się jak te laski z pokazów to w życiu nie wyszedłym z nią na ulicę”,  „Jak ona wygląda? Czy się nie wstydzi? Jak tak można?”. Koszmar, żal i rozpacz we mnie krzyczą jak tylko gdzieś o tym czytam bądź ktoś mi o tym mówi.

Nie wiem za co ja pokochałam już w we wczesnym dzieciństwie modę. Może po prostu chciałam się  wyróżniać, ale  byłam blokowana właśnie przez coś typu: „a bo co ludzie powiedzą?” . Dzięki Ci boże, bogowie czy ktokolwiek tam jest, że już się tym nie martwię, że zaczęłam żyć prawdziwie nie myśląc o innych w kategoriach wyroczni. Kurczę, mamy jedno życie- tak bardzo się dziwię, gdy ludziom wystarcza praca i dom. Gdy nie mają jakieś pasji czy celu w swoim życiu. Tak serio to chciałabym im pomóc, ale przecież nic na siłę… Za nikogo życia nie przeżyjesz.

 

W każdym razie mimo tego, że nasze polskie społeczeństwo mocno rozkwita, jeśli chodzi o modę. Jednak  w dalszym ciągu nie rozumiemy tego czym jest moda wybiegowa. Ja uwielbiam oglądać pokazy i chciałabym pokazywać Wam (osobom, których to interesuje) jak patrzeć na wybiegi. Z czasem nagram filmik, ale teraz mam zbyt dużo rzeczy do zrobienia.

I tak po dosć długim wstępie (ale musiałam to z siebie wyrzucić) przechodzę do tematu głównego. Dziś na warsztat biorę ostatni pokaz jednego z najsłynniejszych domów mody na świecie: Chanel. Nie znam osoby, która tej marki chociażby nie kojarzyła, dlatego też od niej zacznę.  🙂

Obejrzyjcie sobie filmik z całego pokazu:

Chanel ss18 haute couture

Po poprzednich  wystrzałowo paryskich pokazach z rakietą kosmiczną oraz wieżą Eiffla, Karl Lagerfeld po raz kolejny nas zaskoczył. W sumie zaskoczył nas tym, że nas nie zaskoczył.Nie było nic takiego na miarę właśnie wieży Eiffla czy rakiety kosmicznej. I w sumie nie dziwię się , że nie zrobił teraz nic tak spektakularnego, ponieważ ludzie za bardzo by się przyzwyczaili do tego i przestałoby to być tak zachwycające.

Karl Lagerfeld przeniósł nas w bajeczny, pałacowy, bardzo romantyczny XVIII wieczny ogród. Na środku mogliśmy zobaczyć przepiękną fontannę, a dookoła róże. Cały pokaz Chanel ss18 (spring-summer 2018) jest niezwykle spokojny, z gracją jak przystało na paryski dom mody i towarzyszy mu spokój natury.  Karl Lagerfeld często nam poprzez swoje pokazy chce coś przekazać. Być może w tym był spokoju natury krył się komentarz do obecnego, szalonego świata i uspokojenia go odrobinkę. Oczywiście są to tylko moje osobiste domysły.
Dodatkowo mała zmiana- Karl Lagerfeld zapuścił brodę 🙂

 

 

Make up no make up Chanel ss18

Na pokazach haute couture Chanel modelki miały zawsze bardzo mocne i wyraziste makijaże. Zupełnie odwrotnie było teraz. Pojawił się świeży promienny i naturalny make up, czyli tzw. no make up . Z pewnością dodało to pewnej subtelności całemu pokazowi. A taki domyślam się był zamysł.

chanel ss18 haute couture

Klasyka Chanel

Pokazy Chanel zawsze odbywają się według pewnego schematu. Na początku cieszą nasze oczy klasyki Chanel, zaś później  bardziej wieczorowe i wystrzałowe kreacje. Klasyka, czyli typowe dla marki zestawy tweedowe. Często w jakimś sklepie właśnie możemy usłyszeć „to takie w stylu Chanel”. Zazwyczaj chodzi o te charakterystyczne ubrania tweedowe. W różnych kolekcjach zestawy te różnią się zazwyczaj tylko delikatnie formą, długością czy kolorem. Są to jednak raczej takie małe zmiany. DNA marki jest ciągłością i pojawia się w każdym pokazie na początku. W późniejszej części dopiero pojawiają się wariacje. W kolekcji na wiosnę lato 2018 Karl Lagerfeld zamienił  świecące buty, które mogliśmy podziwiać w poprzedniej kolekcji na buty w tym samym kolorze i z tego samego materiału co strój. Była ciągłość koloru od stóp do głów (również z kapeluszem z woalką)

 

Część wieczorowa

W drugie części pokazu mogliśmy podziwiać bardzo zwiewne, romantyczne i delikatne suknie. ( zdjęcie 1). O ile w przypadku poprzedniej kolekcji na wiosnę/ lato 2017 był zoom na talię tak teraz mam wrażenie, że bardziej na biust. (2). Jest podkreślony przykładowo falbaną (3 ) Czy wstążką w kolorze fuksji ( 4).

chanel ss18 haute couture

 

W większości sylwetek dominowała wydłużona, obniżona talia  (5). Oglądając pokaz miałam wrażenie, że kobieta w tej kolekcji to taka romantyczna arystokratka z XVIII wieku (6 i 7), Czasami przypominało mi nawet trochę syrenkę przez obcisłą kreację mocno rozszerzoną od jednego miejsca na samym dole ( 8).

chanel ss18 haute couture

Dodatki

Warto zwrócić również uwagę na to, że cała kolekcja jest też spójna dzięki przepięknym kapelusikom (chyba mogę to tak nazwać) z kwiatem, który jest w kolorze całej kreacji oraz woalką. No i oczywiście cudowne detale, często w kształcie kwiatów. Na poniższym (fenomenalnym) filmiku świetnie jest ukazany właśnie detal tych ubrań, który jesgt niezwykle ważny w kolekcjach haute couture (wszystko ręcznie przyszywane! ). Gracja modelek, muzyka idealnie dopasowana do XVIII wiecznej Francji – miód dla moich uszu! 🙂

 

 

FINAŁ

Dla mnie suknia finałowa była niesamowita. Absolutnie trafiona w mój gust. W sumie nie była to suknia, a ślubny ganitur z kamizelką, muszką i białym ciągnącym się trenem.
Dodatkowo chrześniak Karla, który pojawia się od wielu sezonów rozsypywał kwiatki przed idącą panną młodą. Niesamowite !

chanel ss18 haute couture

 

Jak Wam się podoba cała kolekcja? Podziwiacie tak jak ja wielki kunszt artystyczny kolekcji haute couture?

 

P.S. Dla ciekawych dodam, że Kaia Gerber (córka Cindy Crowford ) po raz pierwszy wyszła na wybieg haute couture właśnie na pokazie Chanel ss18. 🙂

10 comments
  1. Bardzo ciekawa ta kolekcja, a przede wszystkim kobieca.

  2. Dobrze, że zwróciłaś uwagę, czemu służą pokazy „wielkiego krawiectwa”. Przyznaję, ze ja sama często miałam właśnie wątpliwości typu: a kto to założy. 😉 Teraz już wiem.
    A kolekcja faktycznie inspirująca.

  3. Tak ja Ty bardzo lubię modę, ale również stylizację wnętrz. Często nie mogę się nadziwić jak młodzi ludzie mają niefajnie i pospolicie (może tylko w moim mniemaniu) urządzone mieszkania. Nawet przy pomocy mebli z IKEI można wyczarować niezłe wnętrza. tak samo jest z modą. Nie trzeba wydawać kupę pieniędzy, żeby fajnie wyglądać.

    1. Cieszę się, że nie tylko ja tak mam 😍

  4. Super bardzo ciekawy post

  5. Bardzo ciekawy post z mnóstwem informacji, zdjęć i wideoklipow. Moda inspiruje😊

  6. Uwielbiam Karla i mimo, że nie śledzę pokazów na bieżąco, ale raczej przy okazji, na przykład takich postów, to jego kunszt, projekty, twórczość zawsze mi podobają.

  7. […] na czynniki pierwsze pokaz mody Chanel na wiosnę/ lato 2018 (całość możesz przeczytać ( tutaj). Dziś chciałabym zrobić coś podobnego, ale z marką Dior na wiosnę/ lato 2018. Mimo, że […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *